Nie chcemy Steve’a Wynna

Steve Wynn stworzył w Nevadzie imperium kasynowe. Dzisiaj wyrzucony z Wynn Resorts nadal jest na celowniku Nevada Gaming Control Board (NGCB). Organ kontroli chciałby całkowicie usunąć Wynna z rynku gier w Nevadzie i nałożyć na niego dożywotni zakaz zajmowania jakichkolwiek funkcji w kasynowym biznesie. W 2018 roku Steve Wynn został zmuszony do odejścia ze swojej firmy. Sam twierdził, że podjął decyzję o złożeniu rezygnacji, ponieważ chciał ocalić prestiż kasyna, po swoim skandalu seksualnym. Po rezygnacji sprzedał firmowe udziały, a pieniądze wykorzystał na przyjemności. Niedawny magnat kasynowy kupił rezydencję na Florydzie o wartości 43 mln dolarów.

Wynn 1:0

Pierwsze podejście NGCB kontra Wynn zostało przegrane w sądzie przez Nevada Gaming Control Board. Sędzina Adrianna Escobar uznała, że z uwagi na wycofanie się Wynna z kontroli nad firmą, nie można go dalej ścigać za kwestie związane ze stanowym prawem w zakresie gier. W obecnej sytuacji wraz z Nevada Gaming Commission (NGC) nie ma dostatecznych uprawnień i wiedzy, aby pociągnąć biznesmena za rzekome nieprawidłowości. NGCB chce ukarać Steve’a karami finansowymi, stara mu się przypisać 5 naruszeń prawa. Jednak Escobar wyjaśniła w swoim orzeczeniu odnośnie Wynna, że „ponieważ nie ma on żadnego materialnego zaangażowania, bezpośrednio lub pośrednio, w licencjonowaną działalność w zakresie gier, Trybunał uznaje, że [organy regulacyjne gier] nie mają jurysdykcji do nakładania kontroli lub kar na niego”.